Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Debata Lemkinowska: Europa jako źródło cierpień? Skrajna prawica i ksenofobia w Europie Zachodniej.

Debata Lemkinowska: Europa jako źródło cierpień? Skrajna prawica i ksenofobia w Europie Zachodniej.

Populizm powstaje wówczas, gdy elita polityczna nie potrafi już zrozumieć problemów i warunków życia tych, których powinna reprezentować. Dochodzi do skrajnego rozdźwięku świadomości. Dlatego też idzie o to, by przywrócić właściwie weryfikowaną zasadę reprezentacji społecznej – powiedział Werner Patzelt w czasie debaty, która odbyła się w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. 

5 marca 2015 roku w sali im. Samuela Bogumiła Lindego BUW odbyło się trzecie spotkanie z cyklu Debat Lemkinowskich, poświęconych zjawisku skrajnej prawicy w Europie. Po dyskusjach dotyczących obecności tego zjawiska w Europie Środkowej oraz Wschodniej, tym razem rozmawiano o wzroście nastrojów ksenofobicznych i skrajnie prawicowych w Europie Zachodniej.

W dyskusji uczestniczyli:

Matthew Feldman – profesor historii współczesnej na Uniwersytecie Teesside (Wielka Brytania). Dyrektor Centrum Studiów nad Faszyzmem, Post-faszyzmem i Antyfaszyzmem.  Współautor raportu Anty-Muzułmańskie przestępstwa motywowane nienawiścią oraz skrajna prawica (2013).

Werner Patzelt – profesor nauk politycznych, dyrektor Instytutu Systemów Politycznych na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie (Niemcy). Aktywny uczestnik debat publicznych w na temat ruchu Pegida. Autor wielu książek, m.in. Evolutorischer Institutionalismus. Theorie und exemplarische Studien zu Evolution, Institutionalität und Geschichtlichkeit (Würzburg 2007).

Paul Scheffer – filozof, profesor Studiów Europejskich na Uniwersytecie w Tilburgu (Holandia). Wieloletni korespondent w Warszawie i Paryżu, publikował na łamach m.in. „Die Zeit”,  „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „El Pais”. Autor przetłumaczonej na język polski książki Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym (2010).

Debatę prowadziła Ewa Wanat – redaktorka naczelna Polskiego Radia RDC.

Uczestnicy spotkania próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy wzrost popularności ugrupowań skrajnie prawicowych w Europie Zachodniej jest dla europejskiej demokracji szansą czy zagrożeniem. Problem polega bowiem na tym, kto stara się zagospodarować w poszczególnych krajach poczucie zagrożenia przed imigrantami i wykorzystać te zbiorowe emocje w działaniach ściśle politycznych.

Matthew Feldman zaznaczył, że nie istnieje żadna zunifikowana formuła skrajnej prawicy – jest to zjawisko bardzo złożone i kompleksowe. Część ruchów i ugrupowań ma charakter czysto rasistowski, część kulturowy, część wreszcie polityczny, czy też partyjny. Wpływy poszczególnych środowisk mogą się ujawniać na poziomie manifestacji ulicznych, starć kibiców, ale także działań terrorystycznych i kryminalnych tzw. „samotnych wilków” (jak pokazuje przykład Andersa Breivika). Trudno więc przy takiej różnorodności wskazywać na wspólny mianownik.

Istotą całego problemu wydaje się zjawisko populizmu – powiedział Paul Scheffer – Widać wyraźnie już dziś, że demokracja europejska stała się w pewnym sensie niewydolna, jako system polityczny. Bez wątpienia natomiast jesteśmy w tej chwili w samym centrum procesu przemiany, nie sposób zatem wprost ocenić, czy obecność skrajnej prawicy we współczesnym dyskursie społeczno-politycznym to szansa, czy też niebezpieczeństwo.

Z kolei Werner Patzelt zwrócił uwagę na ekonomiczny aspekt całego zjawiska. Zachodnioeuropejskie opiekuńcze państwo dobrobytu doszło do krańca wydajności i nie jest w stanie zapewnić obywatelom tego, co obiecało. Z tego powodu każdy imigrant wydaje się realnym zagrożeniem. W wielu krajach dyskurs polityczny – ulegający od wielu lat stopniowemu przesunięciu w stronę liberalnej lewicy – stał się nieadekwatny w stosunku do odczuć i wrażeń przeciętnego obywatela. Właśnie w tę lukę wkracza skrajna prawica ze swym przesłaniem.

Ponieważ masowej emigracji, charakteryzującej współczesne stosunki społeczne w globalnym świecie, zawsze towarzyszą konflikty, można zaryzykować stwierdzenie, że populizm oznacza koniec tradycyjnej polityki elit i – paradoksalnie – rodzaj powrotu do źródeł europejskiej demokracji, a zatem rządów ludu. – Czy można jednak w jakikolwiek sposób przewidzieć, dokąd prowadzi ta krzywa wzrostu europejskiej ksenofobii? – zapytała moderatorka dyskusji.

Werner Patzelt zaznaczył, że na obecną sytuację warto spojrzeć jak na mecz piłkarski. – Trudno prognozować wynik, ale można zastosować tu jakiś rodzaj taktyki. Działać bardziej ofensywnie niż defensywnie: zrewidować sposoby myślenia o emigracji i przede wszystkim odwyknąć od konieczności „zrozumienia wszystkiego za wszelką cenę”.

Ponieważ model społeczeństwa obywatelskiego został w ostatnich latach poważnie nadszarpnięty, Europa powinna zatroszczyć się o redefinicję pojęcia „obywatelskości”. W walce o poczucie bezpieczeństwa nie można bowiem jedynie żądać realizacji praw podstawowych – za bycie obywatelem należy przede wszystkim brać odpowiedzialność.

 

J.G.

 

 

 

 

 

 

 

 

Patronat medialny: Patronat: