Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Wściekłość, wstyd, racja stanu

Wściekłość, wstyd, racja stanu

Wyjątkowo trudnym argumentem w tej debacie są nasze sojusznicze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Jaka jest racja wciągnięcia Polski w problem tajnych więzień CIA? Musimy przecież pamiętać – a wynika to z doświadczeń II wojny światowej i okresu stalinowskiego – że tortury nie odkrywają prawdy, ale w dramatyczny, niszczycielski i agresywny sposób ją współtworzą. Osobiście nie znajduję usprawiedliwień dla świadomego, politycznego udziału w tym procederze. To dla mnie rzecz niedopuszczalna – powiedział Wiesław Chrzanowski w trakcie debaty w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

Zapis wideo w bibliotece multimedialnej.

19 kwietnia 2012 r. odbyła się debata „Tajne więzienia CIA: polska zbrodnia stanu?” Spotkanie współorganizowały: „Kultura Liberalna”, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Fundacja Centrum im. Profesora Bronisława Geremka. W dyskusji udział wzięli:

 

Wiesław Chrzanowski* – profesor nauk prawnych, adwokat, żołnierz Armii Krajowej, powstaniec warszawski, polityk, założyciel i pierwszy prezes Zjednoczenia Chrześcijańsko Narodowego, poseł i marszałek Sejmu I kadencji, senator IV kadencji, minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Kawaler Orderu Orła Białego.

Henryk Wujec – polityk, opozycjonista w czasach PRL, poseł na Sejm I, II i III kadencji, były wiceminister rolnictwa, obecnie doradca Prezydenta RP ds. społecznych.

Karolina Wigura – socjolożka, dziennikarka i feministka. Związana z Instytutem Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Członkini redakcji „Kultury Liberalnej”.

Adam Bodnar – prawnik, działacz społeczny, obrońca praw człowieka (Helsińska Fundacja Praw Człowieka), adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Spotkanie poprowadził Paweł Marczewski – członek redakcji „Przeglądu Politycznego” i „Kultury Liberalnej”, związany z Instytutem Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

           Sprawa tajnego więzienia CIA na terenie Polski wywołuje bardzo wiele kontrowersji i sporów zarówno w środowiskach związanych bezpośrednio z życiem politycznym, jak i w rozmaitych organizacjach obywatelskich i pozarządowych. Do niedawna opinia publiczna nie znała podstawowych faktów w tej sprawie. Przypomniał je Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Dziś można ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, w okresie od grudnia 2002 r. do września 2003 r., funkcjonowało tajne więzienie amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej. 5 grudnia 2002 r. na lotnisku w Szymanach wylądował pierwszy samolot, który przetransportował do Polski więźniów z aresztu umiejscowionego w Tajlandii – najprawdopodobniej na pokładzie znajdowali się Abd al-Rahim Al-Nashiri oraz Abu Zubaydah, obaj podejrzewani o działalność terrorystyczną. Uznaje się, że w tajnym więzieniu CIA w Polsce przebywało łącznie 6-8 osób, wobec których stosowano środki przymusu bezpośredniego, choć należy podkreślić, że nie istnieją bezpośrednie dowody na torturowanie więźniów. Wiemy również, że zarzuty w sprawie więzienia zostały przedstawione Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, ówczesnemu szefowi Agencji Wywiadu.

          Problemem zasadniczym wydaje się więc odpowiedzialność polityków, a także dwuznaczna w tym kontekście rola organów państwowych – w tym szczególnie Komisji sejmowej ds. służb specjalnych – oraz mediów, które długo ignorowały informacje o istnieniu tajnego więzienia CIA w Polsce.

          Na pytanie moderatora „Dlaczego to więzienie musiało znaleźć się na terenie Polski?”, uczestnicy debaty nie znaleźli satysfakcjonującej i jednoznacznej odpowiedzi. Henryk Wujec podkreślił, że cała sprawa uświadamia podstawowe wady zobowiązań sojuszniczych.  Wyłączenie części niezależności i suwerenności na terenie Polski było ewidentnym amerykańskim nadużyciem. Błędem strony polskiej okazała się rezygnacja z kontroli nad wypadkami, które rozgrywały się w obrębie granic państwa. Z kolei Wiesław Chrzanowski zwrócił uwagę na kwestię fragmentaryczności naszej wiedzy na ten temat – otóż, z punktu widzenia sojuszniczej lojalności, czy też wdzięczności za przystąpienie Polski do NATO można byłoby mówić o pewnych okolicznościach łagodzących. Jednakże z powodu braku dostępu do pełnej wiedzy, czy też w oderwaniu od niej możemy jedynie ustosunkować się do zasadniczego problemu: czy w pewnych szczególnych okolicznościach państwo może dopuszczać na swoim terenie do wypadków, które są sprzeczne z Konstytucją? Zwykle to właśnie sytuacja wojenna usprawiedliwia tego typu postępowanie. Pojawia się przy tym fundamentalna wątpliwość: czy można uznać, że tajne więzienia CIA były bezpośrednio związane z konfliktem zbrojnym?

          Ten właśnie wątek podjęła Karolina Wigura, odwołując się do podstaw funkcjonowania prawa w nowoczesnej, liberalnej demokracji. Zasadniczym obowiązkiem państwa w tym systemie politycznym jest obrona życia obywateli. Otóż, Stany Zjednoczone znalazły się w sytuacji „wyższej konieczności”, kiedy to dochodzi do szczególnego napięcia pomiędzy dobrem a złem, prawem a bezprawiem. Polityka nie jest domeną czystych rąk. Z drugiej strony racja stanu nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności za podjęte decyzje i popełnione czyny. Innymi słowy, dyskusja o tajnych więzieniach CIA musi jednocześnie obejmować refleksję nad konsekwencjami działań politycznych oraz nad moralną wiarygodnością współczesnej demokracji. Z perspektywy polskiej widać wyraźnie, że mamy do czynienia z „pożyczoną racją stanu”.

          Czy wobec tego wątpliwości, odnoszące się do uzasadnienia „stanu wyższej konieczności”, zgody na torturowanie więźniów, naruszają interes państwa polskiego? Adam Bodnar zdecydowanie odrzucił utylitarystyczne argumenty, które wielokrotnie pojawiały się w dyskusji na temat więzienia CIA w Polsce. Konstytucja, jako obowiązujący w danej przestrzeni publicznej dokument, została stworzona właśnie po to, by chronić system praw obywatelskich. Natomiast tortury – zawsze i w każdym kontekście – są naruszeniem tego systemu, a tym samym uderzają w podstawę funkcjonowania państwa. Trzeba przecież pamiętać, że nie chodzi jedynie o incydent, ale o świadomą, długotrwałą praktykę porywania, przetrzymywania i torturowania więźniów, która narusza przyrodzoną godności człowieka i łamie absolutne prawa konstytucyjne. Żadne państwo nie powinno autoryzować takich działań, zaś odpowiedzialność za szczegółowe decyzje spada w takim wypadku na konkretnego polityka. Henryk Wujec dodał, że gdyby odpowiedzialność indywidualna stanowiła podstawę kontroli nad całą sytuacją, nie doszłoby wówczas do decyzyjnego ubezwłasnowolnienia strony polskiej – polityk jest czasem zmuszony do trudnych wyborów, ale musi unikać łamania zasad.

          Otwarta pozostaje jednak kwestia świadomego kształtowania opinii publicznej. Czy reakcja społeczna na sprawę tajnego więzienia CIA w Polsce była wystarczająca? Czy nie mamy do czynienia z pewną atrofią krytycyzmu? Przecież historia ta ma związek ze zbiorowymi doświadczeniami Polaków w latach terroru stalinowskiego – przemoc reżymu komunistycznego wywoływała zdecydowany sprzeciw społeczeństwa. Dziś natomiast – jak podkreśliła Karolina Wigura – powinniśmy protestować, a wydaje się, że nie jesteśmy nawet zbyt mocno przejęci całą sprawą. Gdzie się podziało nasze oburzenie? W odpowiedzi na te wątpliwości Wiesław Chrzanowski wskazał na dojrzałość reakcji społecznej w Polsce. Trudno protestować i manifestować, gdy sytuacja nie została dogłębnie wyjaśniona. Szczęśliwie jednak mówi się w Polsce otwarcie o tej kwestii, choć pewnego rodzaju poruszenie medialne zawdzięczamy jedynie wytrwałości niektórych dziennikarzy, działaczy społecznych i polityków. Essential Killing Jerzego Skolimowskiego nie powinno być jedyną reakcją na to, co się stało i w efekcie nie jest. Świadczy to o przywiązaniu obywateli do wartości liberalnej demokracji, które zostały zapisane w Konstytucji.

          Publiczność pytała uczestników debaty o zmiany tożsamości mediów liberalnych, które usprawiedliwiają postawę władz wobec całej sytuacji argumentem wywiedzionym z obrony „racji stanu”, o retorykę konfliktu zbrojnego, kształtowaną na kanwie języka odwetu, o kłopoty demokracji liberalnej w kontekście terroryzmu i granice kompromisu między prawem a bezprawiem.

          Na zakończenie spotkania Wiesław Chrzanowski stwierdził, że sprawa wymaga podejścia spokojnego i tutaj rysuje się najważniejsza rola dla organów państwa: Nie można emocjonalnie podchodzić do tych zagadnień, bo łatwo tu o manipulację polityczną i społeczną. Nawet jeśli uznamy, że władze Rzeczypospolitej nieświadomie pomyliły lojalność z posłuszeństwem.

Jacek Głażewski


 

*prof. Wiesław Chrzanowski zmarł 30 kwietnia 2012 r. Udział w debacie był prawdopodobnie Jego ostatnim wystąpieniem publicznym.

 

 



Krótka relacja z debaty na stronie Kultury Liberalnej.